|
Człowiek w naturalnym stanie nie chce szukać, ani nie chce poznać Boga. Ucieka on od swoje Stwórcy tak daleko jak tylko może. Biblia mówi o tym aż nazbyt jasno:
"Jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego, Nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; Wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego." (Rzymian 3:10-12)
Człowiek w swoim naturalnym stanie jest jednak religijny. Człowiek musi mieć jakiegoś boga, żeby mógł funkcjonować. Ludzie żyjący w kulturach plemiennych czynią sobie bogów ze złota i wielbią posążki, drzewa, zwierzęta itd. List do Rzymian rozdział pierwszy mówi, że chociaż poznali Boga, to nie uwielbili Go, ale znikczemnieli w swoich sercach (w. 21). Werset 25 mówi, że zamienili prawdziwego Boga na fałszywego. A więc ludzie chcą wielbić Boga, ale nie tego, który ich stworzył, ale tego, którego oni sami stworzyli we własnym umyśle!
Człowiek więc stwarza sobie wszelkiego rodzaju bogów. Muzułmanin tworzy sobie Allaha, który mówi, że popełnianie zamachów terrorystycznych do Święta Woja. Dla buddysty bogiem jest Budda, i przed figurą Buddy będzie medytował przez całe życie, aby osiągnąć doskonałość moralną. Dla Świadka Jehowy bogiem jest bóg, który przez wieczność był samotny i nie miał Syna. Dla katolika bogiem będzie Maryja, do której będzie modlił się codziennie o swoje zbawienie. Dla ateisty bogiem może być pieniądz, seks, sława, albo władza.
Wspólną cechą wszystkich fałszywych religii jest to, że człowiek w swojej pysze czyni sobie boga na swoje podobieństwo. Oni chcą boga, który pomagałby osiągnąć ich życiowy cel, ale nienawidzą Boga, który żąda całej chwały dla Siebie.
Więc, człowiek, który zaczął "szukać Boga", ale go nie znalazł, nigdy nie zaczął szukać Boga, ale szukał boga, który by akceptował jego nikczemne życie.
_________________ http://purytanin.wordpress.com/ http://ewangeliczni.forumowisko.net/
|